Ostatnia rodzina – pierwsze oglądanie

Wczoraj, dzień po premierze, z wypiekami na twarzy i ogromnymi nadziejami na zajebiście dobre kino, skoczyliśmy wraz z ekipą Brzydkich Rzeczy i naszymi przyległościami na wieczorny seans…

No i jak? I jak?
Nie zawiodłem się, Ostatnia Rodzina, to naprawdę świetny film! Film o relacjach, rodzinie, życiu i umieraniu. Wszystko pokazane prawie tak zwyczajnie, jak na prywatnych taśmach samego Beksińskiego. Może momentami przerysowane postaci, ale aż tak bardzo to nie przeszkadzało.
Genialne role Andrzeja Seweryna (Zdzisław Beksiński) i Aleksandry Koniecznej (Zofia Beksińska), mniej genialna ;) rola Dawida Ogrodnika (Tomek Beksiński) i porządna robota Andrzeja Chyry (Piotr Dmochowski).

O czym ten film na pewno nie jest.
Wszyscy, którzy nastawiali się na film biograficzny, pokazujący żcie i sylwetki Beksińskich, zapewne są trochę zawiedzeni. Ja na szczęście nie oglądałem tego obrazu z takim nastawieniem.

Czego mi zabrakło.
Muzyki. Tomek Beksiński kojarzył mi się zawsze z muzyką. Miałem to szczęście, że załapałem się na kilka jego audycji w Trójce. W filmie muzyka była, ale jakoś kurde za mało :)

Czy warto obejrzeć?
Tak, zdecydowanie! Idźcie do kina! Koniecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *